Kategorie
Dowcipy

Dowcipy o kotach

Dowcipy o kotach

Z czego składa się kot?

Kot składa się z:

  1. Futra.
  2. Kota właściwego.
  3. Podzespołu mruczącego.

Jasio przeszkadza w pracy

Jasio telefonuje do ojca:
– Tato, kot narobił na dywan.
– Mówiłem ci, nie dzwoń do mnie do pracy z takimi rzeczami. Posyp piaskiem, przyjdzie matka z pracy, to posprząta.
Za 5 minut Jasio dzwoni znów.
– Tato, pies narobił na kanapę.
– Mówiłem ci, nie dzwoń do mnie do pracy. Posyp piaskiem, przyjdzie matka z pracy, to posprząta.
Za godzinę Jasio znów telefonuje:
– Tato, mama wróciła z pracy.
– Przecież mówiłem ci, nie dzwoń do mnie do pracy z takimi sprawami.
– Ale tato! Ona przyszła z jakimś gościem i on ściąga spodnie. Pewno narobił w gacie, a w domu już nie ma piasku!

Spacer kotów

Dwa koty idą chodnikiem. Nagle ulicą obok nich przejeżdża samochód.
– Miau, miau! – pozdrawia kierowcę jeden z kotów.
– Znasz tego faceta?
– Tak. To mój weterynarz.

Inteligentny kot

Facet chciał się pozbyć kota, więc wywiózł go samochodem kilka ulic dalej. Gdy wrócił do domu, kot już tam był. Wywiózł go dziesięć ulic dalej, wraca – kot z powrotem w domu. Wywiózł go jeszcze raz, jeszcze dalej. Jeździ ulicami w prawo, w lewo, aż dojechał na drugi koniec miasta. Telefonuje do domu i pyta żonę:
– Jest kot?
– Jest.
– Daj go do telefonu, bo nie mogę trafić do domu.

Kot na telewizorze

– Dlaczego kot Fąfary całe wieczory wyleguje się na telewizorze?
– Po pierwsze: tam jest ciepło, po drugie: nikt tam na niego nie nadepnie, a po trzecie: jest to jedyne miejsce w całym pokoju, z którego nie można oglądać telewizji.

Kot, śnieżyca i policjant

Starsza pani opowiada przyjaciółce:
– To była pierwsza zima z moim kotem. Gdy nadeszła burza śniegowa, desperacko zaczęłam szukać Mruczka, nawołując go i grzebiąc w zaspach śnieżnych wokół werandy, gdzie lubił się chować. W końcu zadzwoniłam na policję i zapytałam, czy nie mają informacji o zaginionym kocie. Sierżant uprzejmie wysłuchał opowieści i pocieszył mnie, że koty na ogół przeżywają takie śnieżyce. Dodałam z nadzieją w głosie, że Mruczek jest wyjątkowo inteligentny i w zasadzie prawie umie mówić. Wówczas sierżant mi powiedział:
„W takim razie, proszę odłożyć słuchawkę. Możliwe, że w tej chwili usiłuje się do pani dodzwonić!”

Wieloryb na brzegu

Na brzeg jednego z biednych państw afrykańskich ocean wyrzucił wieloryba. Władze zdecydowały, że poćwiartują go i rozdadzą ubogim do jedzenia. Gdy żołnierze zaczęli dzielić ciało wieloryba, podchodzi do nich staruszka i mówi:
– A łebek tej rybki proszę zostawić dla mojego kotka!

Proste pytanie

Nauczycielka pyta dzieci:
– Czym się myją koty?
Ponieważ nikt nie odpowiada, nauczycielka mówi:
– Koty myją się językiem.
Jasio:
– A skąd biorą wodę?

Dowcipy o kotach: (c) DobryHumor.pl

Zobacz też:
> Dowcipy o klaunach