Kategorie
Artykuły

Szkoła ciekawostki z humorem

Szkoła ciekawostki z humorem

Koszulki z Bangladeszu

• W podwarszawskiej szkole wybuchł bunt. Zdecydowano, że uczniowie będą chodzić w identycznych T-shirtach, wyprodukowanych w Bangladeszu. A tam w nielegalnych fabrykach zatrudniane są ponoć głodne dzieci, pracujące nie za pieniądze, ale za miskę ryżu. Zatem kupowanie takich koszulek to wspomaganie reżimu i zmuszanie do katorżniczej pracy nieletnich w tym afrykańskim kraju. A na to uczniowie z nad Wisły nie mogą się zgodzić. Dyrekcja szkoły uspokoiła: kupując kolejną partię koszulek, zwrócimy uwagę na kraj ich wyprodukowania. Dzieci odetchnęły z ulgą.

Jak przeklina głuchy?

• Przeklinamy wszyscy, ale niedawno problem przeklinania zauważono wśród głuchych i niedosłyszących dzieci w warszawskim ośrodku szkolno-wychowawczym. Niesłyszalne (bo w języku migowym) dla osób słyszących przekleństwo, to zwykle drobny gest, niezauważalny dla osób niezorientowanych. Dlatego kilkudziesięciu nauczycieli z warszawskiego ośrodka uczy się obecnie przeklinania w języku migowym. Żeby reagować, gdy dziecko przeklina bez używania słów.

> Dowcipy o nauczycielach

Dlaczego nie lubimy WF-u?

• Uczniowie kilku szkół na Woli w Warszawie cieszyli się, gdy obok ich szkół stanęła nowa, piękna hala sportowa. Wreszcie będą mieli gdzie ćwiczyć WF! Niestety. Wynajem hali sportowej na godzinę kosztuje 70 zł, a więc miesięcznie każda szkoła musiałaby płacić po kilka tysięcy złotych. Uczniowie nadal ćwiczą na szkolnych korytarzach. I jest fajnie!

Piłka nożna zakazana

• Od lat słyszymy, że polska młodzież ma za mało ruchu i niechętnie uprawia sport. Tymczasem w pewnym warszawskim liceum niedawno zakazano na lekcjach WF-u gry w piłkę nożną. Młodzież jest zaszokowana tą decyzją, ale dyrektor wie swoje: zakaz futbolu wprowadzono ze względów bezpieczeństwa po tym jak jeden z uczniów złamał nogę. Uczniom na WF-ie ma teraz wystarczyć gimnastyka.

Szkoła ciekawostki: uczennica w stringach

• Część polskich szkół wraz z nowym rokiem szkolnym wprowadziła do swoich statutów kolejne ograniczenia, które muszą być przestrzegane przez uczniów. Na liście zakazów są m.in.: zakaz trzymania rąk w kieszeniach, noszenia spodni spod których widać stringi. Nie można też używać telefonów komórkowych podczas lekcji, nosić ostrego makijażu, malować włosów, nosić bluzek z dużymi dekoltami ani przytulać się do sympatii czyli drugiego ucznia. Lista zakazów zależy od statutu konkretnej szkoły. A teraz dobra wiadomość: można robić wszystko, co w statucie nie jest zabronione.

Szkolny mundurek nie tylko dla uczniów

• Wkrótce rozpoczniemy wprowadzenie szkolnych mundurków dla uczniów, tymczasem… Dyrektor jednego z krakowskich liceów zamierza zabronić nauczycielom noszenia krótkich spódnic i niechlujnych swetrów. Zapis określający jak mają ubierać się nauczyciele, trafi wkrótce do statutu szkoły. Jak tak dalej pójdzie, wkrótce w mundurkach będą musieli chodzić nie tylko uczniowie, ale i nauczyciele.

Chcę być dyslektykiem

• Poradnie psychologiczno-pedagogiczne w w woj. łódzkim przeżywają oblężenie. Uczniowie, głównie klas maturalnych, szturmują przychodnie aby uzyskać zaświadczenie o dysleksji. Skąd nagła moda na dysleksję, z której do niedawna wszyscy żartowali? Zaświadczenie o dysleksji powoduje, że błędy popełniane podczas egzaminu maturalnego nie są brane pod uwagę przez komisję oceniającą pracę czyli są, ale jakby ich nie było. A może uznać, że wszyscy uczniowie mają dysleksję, to chociaż będzie sprawiedliwie?

Szkolny horror

• Rodzice jednej z krakowskich podstawówek są zatrwożeni. Ich dzieci, uczniowie pierwszej klasy, boją się przychodzić do szkoły, z uwagi na zachowanie jednej z koleżanek. 7-latka potrafi przyłożyć sobie nożyczki do szyi i powiedzieć: „Jeśli mi nie powiecie, że mnie lubicie, to się potnę”. Albo rzucić się na koleżankę i ją dusić. Interwencja policji nic nie daje, a agresja budzi agresję. Niedawno pierwszoklasiści skandowali na lekcji: „Zabić Izę, zabić Izę!”. Dyrektorka chciała przenieść dziewczynkę do innej szkoły, jednak nie zgodziła się jej matka. W świetle obowiązującego prawa, dziecka nie można przenieść do innej szkoły bez zgody rodziców.

Pomagali nauczycielom

• Kilku nauczycieli z pewnego technikum w Częstochowie wpadło na oryginalny sposób na dorobienie do nauczycielskiej pensji. Aby uczniowie mieli mniej stresów związanych z klasówkami i odpytywaniem, płacili stale kilku-kilkunastozłotowy „podatek”. Każda klasa płaciła zbiorowo, wcześniej skrupulatnie odnotowując na liście wpłaty od poszczególnych uczniów. W końcu opodatkowani zbuntowali się i opowiedzieli o wszystkim swym rodzicom.

Paznokieć albo W-F

• Nauczyciele i władze oświaty nareszcie znalazły odpowiedź na dręczące ich od dawna pytanie: dlaczego tak dużo uczennic zrobi wszystko, aby wymigać się z uczestniczenia w lekcjach W-Fu. Wystarczyło poczytać internetowe fora, na których uczennice dzieliły się ze sobą informacjami na ten temat. W-F często jest pomiędzy innymi lekcjami i często nie ma szans na skorzystanie z prysznica czy nawet łazienki. Często nie ma szans na oddzielenie chłopców od dziewcząt, a te ostatnie krępują się zarówno z powodu swego wyglądu, jak i nieporadności sportowej. No i najważniejsze: podczas W-Fu mogą się połamać starannie pielęgnowane na co dzień paznokcie oraz potarga się piękna fryzura.

Nauka po olsztyńsku

• Olsztyńscy radni uchwalili, że pensje nauczycielskie będą odtąd zależne od ocen, jakie otrzymują uczniowie. Im więcej wysokich ocen – tym więcej zarobi nauczyciel. Nikt nie wie jak to się stało, że ostatnio uczniowie otrzymują coraz lepsze oceny. Podejrzewamy, że uczniowie z Olsztyna wkrótce będą mieli najwyższą średnią ocen w Polsce.

Szkoła ciekawostki: alkomatem w ucznia

• Dyrekcja Zespołu Szkół Ekonomicznych w Zielonej Górze nareszcie nie będzie miała kłopotów z uczniami, przychodzącymi na lekcje w stanie upojenia alkoholowego. Kupiono alkomat, którym będzie sprawdzana trzeźwość uczniów. Co na to szefostwo zielonogórskich przedszkoli?

Wyrok za datę

• Pięć miesięcy ograniczenia wolności – taki (prawomocny już) wyrok otrzymał uczeń z Legionowa, którego skazano za sfałszowanie daty urodzenia na swojej legitymacji szkolnej. Tylko że on nie zrobił nic złego, po prostu tak jak każdy uczeń, nosił ze sobą i czasem posługiwał się swoją legitymacją. Pomyłki we wpisie daty urodzenia ucznia dokonał pracownik szkoły, wypisujący legitymację. Sprawa rozpoczęła się niewinnie – w chwili sprawdzania biletu kolejowego i legitymacji szkolnej przez konduktora w pociągu.

Szkoła ciekawostki – wybrane teksty z czasopisma Dobry Humor 2004-2009
(c) DobryHumor.pl

Zobacz też:
> Dowcipy o Jasiu w szkole