Kategorie
Artykuły

Turyści ciekawostki z humorem

Turyści ciekawostki z humorem

Wycieczka do Czarnobyla

• Amatorzy mocnych wrażeń mogą korzystać z oferty jednego z biur turystycznych. Kierunkiem wycieczek nie są Alpy, Malediwy czy półwysep iberyjski, ale ukraiński Czarnobyl, gdzie jak wiadomo przed 18 laty eksplodowała elektrownia atomowa. Na taką wycieczkę turystom przydaje się licznik Geigera, mierzący napromieniowanie. No to w drogę!

Turyści ciekawostki: tajemnice Wawelu

• Katedra Wawelska, jedno z najczęściej odwiedzanych przez zagranicznych turystów miejsc w Krakowie, to dla nich świetny powód do rozrywki. Turyści-obcokrajowcy pękają ze śmiechu czytając angielskie napisy na tabliczkach, ponieważ niektóre sformułowania w języku angielskim nie istnieją i nigdy, nawet w okresie budowy Wawelu, nie istniały. Dziennikarze chcieli dociec, kto polskie napisy przetłumaczył na angielski, niestety nazwisko tłumacza jest tajne.

PRL na poczcie

• Wydawało się, że czasy socjalizmu odeszły w niepamięć, niestety nie w Poczcie Polskiej. Poczta utrzymuje limity na sprzedaż znaczków w poszczególnych punktach sprzedaży (kioskach, księgarniach). Dlatego w wielu miejscach znaczków pocztowych nie można kupić już w połowie miesiąca. Interweniujący w tej sprawie sprzedawcy dowiadują się, że miesięcznie mogą sprzedawać znaczki najwyżej za 4 tysiące złotych. Symboliczna, niezbyt opłacalna marża handlowa na sprzedaż znaczków i wprowadzanie głupich limitów to jedno. Złość turystów, którzy kupują w kiosku pocztówki, której nie mogą wysłać z powodu braku znaczków – to drugie. Wniosek? Po cholerę wysyłać listy i pocztówki, skoro Poczta Polska nie chce mieć z tego zarobku? Lepiej pozdrowić znajomych telefonicznie albo pocztą elektroniczną, dzięki czemu odciążymy zapracowanych pocztowców.

Walka z bielizną

• Władze Szczecina postanowiły zapanować nad pięknem, a raczej brzydotą miasta, bo odstrasza ona np. turystów. Nie można już wieszać na balkonach prania, gdyż widok suszonej bielizny szpeci Szczecin. Niektórzy mieszkańcy z ironią pytają czy na parapetach okien można stawiać taki rodzaj roślin jaki im odpowiada. Albo czy susząca się bielizna w kolorze takim samym jak elewacja domu jest już szpeceniem Szczecina czy jeszcze nie?

Drugi sukces rządu

• Do niedawna jeździło się do Czech na usunięcie ciąży (tzw. turystyka ginekologiczna), teraz Polacy mieszkający blisko granicy jeżdżą do czeskich dentystów, bo tam jest 2-3 razy taniej. Reforma służby zdrowia nareszcie przynosi efekty: pacjenci zaczęli wybierać tych lekarzy, u których chcą się leczyć. Na razie olali dentystów i ginekologów, wkrótce mogą olać lekarzy innych specjalności. Zamkniemy szpitale, przychodnie, a kasy chorych nareszcie zaczną zarabiać. I o to chodziło!

Interaktywny bubel

• Regionalna Organizacja Turystyczna w Opolu za 400 tys. zł. zleciła pewnej firmie wykonanie interaktywnego planu Opolszczyzny, co miało pomóc turystom przyjeżdżającym w tę część Polski. Plan można podziwiać w internecie, niestety jak poinformowała prasa, na próżno szukać tu wielu powszechnie znanych obiektów turystycznych, choćby opolskiego ZOO, katedry czy amfiteatru. Na szczęście teraz prace nad interaktywną mapą ruszą z kopyta, bo ze względu na finansowanie ze środków Unii Europejskiej, musiała być „gotowa” na konkretny termin. Obecnie, gdy za nią zapłacono, można wziąć się do roboty. Szkoda, że w podobny sposób nie można u nas budować np. autostrad.

Zabawa z prądem

• Na nowym osiedlu mieszkaniowym w Lublinie, w środku piaskownicy dla dzieci znajdowała się metalowa skrzynka z bezpiecznikami elektrycznymi, wysokości 1 metra. Gdy stała się atrakcją turystyczną (przyjeżdżali tu z całego miasta ludzie, aby zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie), zainteresowali się nią dziennikarze. Obecnie dzieci mogą się bawić w piaskownicy, bez obaw o porażenie prądem, bo skrzynkę zdemontowano.

Wsadzacze palców

• Ta plaga w Krakowie staje się coraz bardziej powszechna. Są mężczyznami i kobietami, mają od 20 do 60 lat. Taka kilkuosobowa szajka chodzi między straganami, na których sprzedawane są gotowe posiłki, typu: bigos, kiełbaski i pierogi. Ich ofiarami są turyści, którzy właśnie kupili posiłek i zasiadają do jedzenia. Wtedy podchodzi do nich jakaś osoba i bezceremonialnie wkłada palec w środek potrawy. Wynik? Zszokowany turysta z obrzydzeniem rezygnuje z potrawy, a wsadzacz paluchów zjada swą smakowitą zdobycz. Gangi wsadzaczy są wybredne i wkładają palce tylko w upatrzoną potrawę, gustując głównie w dobrze wysmażonych stekach i karkówce. Nie interesuje ich jedzenie w zamian za pomoc straganiarzom. Groźby i prośby nie pomagają, wsadzacze wciąż wracają.

Turyści ciekawostki – wybrane teksty z czasopisma Dobry Humor 1999-2011
(c) DobryHumor.pl