Czy w pracy jest coś lepszego niż awans? Oczywiście – śmieszne dowcipy o awansie! Jeśli marzysz o wyższym stanowisku, ale na razie szef awansuje tylko… swoje ulubione rośliny doniczkowe, to jesteś w idealnym miejscu. Na tej stronie znajdziesz najzabawniejsze żarty i kawały o awansie – z biura, z życia i z absurdów korporacyjnych, które zna każdy, kto choć raz dostał podwyżkę… obowiązków. Tu znajdziesz humor o szefach, którzy awansują „po znajomości”, o kolegach z pracy, którzy „niby nie zazdroszczą, ale…”. Tak, życie zawodowe pisze najlepsze żarty – my je tylko zebraliśmy. Kawały o awansie, to również przymrużenie oka na nasze ambicje i marzenia o karierze
Dowcipy na tej stronie:
Awans w pracy i garnitur
Fąfara dostał awans w pracy i z tej okazji żona postanowiła kupić mu nowy garnitur. I prosi go:
– Tylko dbaj o niego. Nie zniszcz, nie ubrudź, był bardzo drogi.
Wkrótce nadarzyła się impreza w firmie i Fąfara włożył nowy garnitur. Było dużo alkoholu, spił się i obrzygał garnitur. Pyta kumpla:
– Co ja teraz zrobię? Jak jak się pokażę żonie? Ona mnie chyba zabije!
– Spokojnie, coś wymyślimy – mówi kumpel, a po chwili namysłu dodaje:
– Zrobimy tak. Powiesz żonie, że byłeś w knajpie, trafiłeś na pijanego gościa i on cię obrzygał. Ale potem dał ci stówę na pranie.
I kumpel wsunął mu kasę do kieszonki marynarki. Fąfara wraca do domu, drzwi otwiera żona:
– Jak ty wyglądasz? Coś Ty ze sobą zrobił? I ten garnitur!
– Kochanie, wie wiesz wszystkiego. Byłem w barze, wpadłem na pijanego gościa i mnie obrzygał. Ale był na tyle w porządku, że dał mi stówkę na pranie.
Fąfara wyciąga z kieszeni stówę, podaje żonie banknot.
– Ale tutaj masz dwie stówy.
– A, zapomniałem. Jeszcze jeden nasr*ł mi w gacie.

Błyskawiczny awans
Młody, niedoświadczony mężczyzna dostał pracę w bogatej, bardzo znanej firmie. Pracował przez tydzień, radził sobie średnio, aż tu nagle wzywa go dyrektor biura:
– Szanowny panie, zdecydowaliśmy przenieść pana na wyższe stanowisko. Teraz będzie pan kierownikiem działu.
Tak też się stało. Po tygodniu dość marnej pracy, młodego człowieka wzywa szef koordynacji działów i mówi:
– Postanowiliśmy się pana awansować, teraz będzie pan szefem filii w naszym mieście.
Po kolejnym tygodniu najważniejszy szef firmy wzywa młodego człowieka do siebie.
– Postanowiłem cię awansować. Będziesz szefem naszej firmy na całą Polskę. Twoja pensja będzie dziesięciokrotnie większa niż wcześniej. Będziesz miał do dyspozycji służbowe auto, gabinet, będziesz wyjeżdżać na zagraniczne delegacji.
– Dziękuję! – mówi ucieszony młody człowiek.
– I tylko tyle? Taka propozycja, a tu tylko „dziękuję”?
– Dziękuję, tato.
Wkrótce w DobryHumor.pl kolejne dowcipy o awansie
Zobacz też:
> Dowcipy o szefie


