Dobry Humor Rysunki (DHR) to tytuł, który w 1997 roku udowodnił, że polski czytelnik kocha satyrę rysunkową równie mocno, co dobry dowcip. Wydawnictwo Superpress, pod wodzą Szczepana Sadurskiego, stworzyło unikalną przestrzeń, w której kilogramy nadsyłanych prac zamieniały się w profesjonalne publikacje. Poznaj historię czasopisma, które pod koniec XX wieku dl młodych rysowników stało się szkołą karykatury i komiksu
Dowcipy na tej stronie:
Imperium Superpressu i narodziny DHR
Tak jakoś wyszło, że co 2 lata, w latach nieparzystych, do kiosków trafiały kolejne ogólnopolskie tytuły Wydawnictwa Humoru i Satyry Superpress. W 1991 r. zadebiutował Dobry Humor, w 1993 r. 103 Najlepsze Dowcipy, w 1995 r. Super Dowcipy, a w 1997 r. Dowcip Miesiąca oraz Dobry Humor Rysunki. Choć były podobne, każde miało nieco inny profil i było skierowane do nieco innych czytelników. Jednak generalnie wiele osób czytało wszystko, co tylko miało logo Superpressu.
Ostatnie z wymienionych czasopism – Dobry Humor Rysunki – też było humorystyczne, choć nie było w nim żadnych dowcipów. To był prawdziwy raj dla miłośników zabawnych rysunków oraz komiksów. Od pierwszej do ostatniej strony publikowaliśmy ich kilkadziesiąt – zawsze bliżej setki niż pięćdziesiątki. Były to rysunkowe premiery, często stworzone przez początkujących rysowników, a wszyscy wiedzieli, kto za tym stoi i nadstawia głowę: Szczepan Sadurski.
W początkowych numerach można było przeczytać cykl z poradami dla młodych rysowników, branżowe informacje (np. o wystawach w Muzeum Karykatury) oraz odpowiedzi na listy. Prezentowaliśmy sylwetki młodych talentów, a później także uznanych twórców, m.in. Juliana Bohdanowicza, Zbigniewa Jujki, Jacka Frankowskiego, Dariusza Pietrzaka i Henryka Cebuli.

Kilogramy nadesłanych prac. Dlaczego tym razem z dowcipów?
Skąd pomysł na czasopismo z samymi rysunkami? Do Superpressu przychodziła ich wtedy cała masa. Liczba otrzymywanych pocztą prac rosła, a ich poziom był coraz wyższy. Tygodniowo odbieraliśmy kilka kilogramów rysunków – liczyłem wagę, bo sztuk nie byłem w stanie ogarnąć. DHR zadebiutował w maju 1997 roku, początkowo jako dwumiesięcznik w formacie B-6. Z czasem format urósł do A5, a rysunki stały się większe i często kolorowe, co znacząco poprawiło komfort czytelników.

Wielka Kredka i cyfrowa rewolucja na CD-ROM-ie
1) Najlepsi autorzy otrzymywali Wielką Kredkę Superpressu oraz specjalny dyplom. Wśród pierwszych laureatów znaleźli się: Konrad Wieczorkowski, Arek Adamczewski, Paweł Pociask, Bartek Piliszko i Jarek Fedorowicz.
2) Regularnie pojawiały się karykatury portretowe, m.in. autorstwa Tomasza Brańskiego czy Konrada Hamady.
3) Wspólnie z firmą OS3 Multimedia stworzyliśmy CD-ROM, gdzie rysunki najlepszych autorów trafiły do cyfrowych galerii. To był prawdziwy przełom w tamtych czasach.

Młodzieńcze komiksy Sadurskiego i kosmiczne horrory
W ostatnim numerze z czerwca 1999 r. opublikowaliśmy unikalne materiały z okazji 20-lecia mojego debiutu prasowego. Pojawiły się tam nigdy wcześniej niepublikowane plansze komiksowe mojego autorstwa z lat 1979-1981, w tym „Wyprawa w kosmos” oraz młodzieńcze horrory z zaskakującą puentą. To była gratka dla kolekcjonerów mojej twórczości. Oraz wielu innych.

Armia rysowników pod wodzą naczelnego
Kto tworzył DHR? Oprócz moich rysunków, łamy wypełniały prace takich autorów jak: Piotr Kanarek, Zygmunt Similak, Konrad Wieczorkowski, Dariusz Pietrzak, Andrzej Jankowski, Janusz Kożusznik czy Marek Lenc. Czytelnicy brali aktywny udział w życiu pisma, głosując pocztą na najlepsze rysunki numeru – rekordziści zdobywali nawet po 100 punktów!

Lekcje kreski. Czego Sadurski uczył młodych twórców?
DHR był też pismem edukacyjnym. Prowadziłem tam działy poradnicze, w których tłumaczyłem m.in.:
- Jak maksymalnie wykorzystać pomysł na rysunek.
- Dlaczego czarny flamaster to najlepszy przyjaciel rysownika.
- Jak narysować postacie w ruchu i jak dbać o światłocień.
- Co zrobić, aby Twój rysunek wreszcie ukazał się w gazecie.

Pożegnanie z DHR i narodziny Kościotrupa
Historia Dobry Humor Rysunki zamknęła się w 22 numerach. Łącznie opublikowaliśmy ponad półtora tysiąca rysunków. W czerwcu 1999 r. nadszedł czas na zmiany – miejsce DHR zajął „Kościotrup”, pismo o jeszcze większym formacie i ostrzejszym charakterze. Ale to już zupełnie inna opowieść.
Dobry Humor Rysunki: (c) Szczepan Sadurski / DobryHumor.pl
Zobacz też:
> Dowcipy o Murzynach – najsłynniejsza spośród 777 publikacji Superpressu
> Skandal w PRL-u. Wypowiedzi VIP-ów o rysunku Sadurskiego


