polowanie myśliwi dowcipy o myśliwych
polowanie myśliwi dowcipy o myśliwych
w

Dowcipy o myśliwych – myśliwski humor z lasu

Myślistwo to nie tylko pasja, ale i źródło dowcipnych kawałów, które rozbawią każdego fana humoru myśliwskiego. Żarty o myśliwych to mieszanka sprytu, nieporozumień i leśnych przygód, które idealnie oddają klimat polowań. Od zabawnych pomyłek na polowaniu po historie z leśniczówką – te kawały to prawdziwa gratka dla miłośników lasu. Zebrane dowcipy o myśliwych gwarantują salwy śmiechu i świetną zabawę na spotkaniach z kolegami. Niezależnie, czy polujesz, czy po prostu lubisz dobry humor, te żarty o myśliwych przeniosą cię w świat leśnych anegdot. Śmiej się z nami i odkryj najlepszy humor myśliwski!

Myśliwi dobrze już popili, więc zebrało im się na opowieści. Jeden mówi:
– Idę ze strzelba po sawannie. Nagle patrzę: dwa metry przede mną stoi tygrys! Pif–paf! Tygrys leży martwy, więc ja go do torby! Idę dalej, patrzę: przede mną żyrafa. Pif–paf! Żyrafa leży, to ją za skórę i do torby! Idę dalej. Patrzę: słoń! Pif–paf! Słoń leży, więc ja go za skórę…
– Nie kłam! Nie kłam, żeś go też do torby włożył!
– Nie, torba już była pełna. Ale miałem jeszcze ze sobą siatkę.

Myśliwy wybrał się z kolega na polowanie.
– Nareszcie jesteśmy na miejscu, zaraz zaczniemy strzelać.
– Strzelać? Po co?
– Cóż za pytanie! A po co zostałeś myśliwym?
– Bo chciałem chociaż raz w tygodniu uciec przed żoną.

Myśliwy opowiada koledze:
– Byłem na polowaniu. Siedziałem na drzewie i czekałem na jelenia. Nagle gałąź złamała się pode mną i wpadłem w błoto.
– Głęboko? – pyta kolega.
– Po kolana.
– To nic strasznego.
– Tak, ale ja spadłem głową w dół.

Myśliwy przechwala się przed kolegami swoją pewną ręką i niezawodnym okiem. Aby zademonstrować swoje umiejętności strzeleckie, strzela do przelatującej akurat gęsi. Jednak gęś leci dalej.
– Koledzy cud! Pierwszy raz w życiu widzę lecąca martwa gęś!

Myśliwy opowiada swoja przygodę z wielkim wężem – okularnikiem:
– Bestia zaatakowała mnie, gdy spałem. Błyskawicznie oplotła mnie swoim cielskiem…
– Jak się od niego uwolniłeś?
– Zrzuciłem mu z nosa okulary i zanim je znalazł, byłem już daleko.

polowanie myśliwy kaczki dowcipy o myśliwych
Dowcipy o myśliwych mogą rozweselić nie tylko miłośników polowań

Blondynka słucha dowcipu o metodzie na łapanie strusi:
– Strusia łapiemy tak: bierzemy łysego faceta, zakopujemy go po szyję w piasku, struś przychodzi i myśli, że to jajo więc siada na nie i wtedy facet łapie strusia.
Blondynka przychodzi do domu i opowiada mężowi – myśliwemu, jak się łapie strusie:
– Bierzemy faceta, zakopujemy go w piasku tak, żeby mu wystawały tylko jajka, przychodzi struś i siada na nie żeby je wysiedzieć i wtedy facet łapie strusia.
Po chwili dodaje:
– Tylko nie wiem po co ten facet powinien być łysy.

W sklepie myśliwskim sprzedawca pyta żonę myśliwego:
– Po co pani śrut? Przecież pani nie poluje.
– Wepchnę go do cielęciny, a jak jeszcze posypię ją przyprawą do dziczyzny, to goście uwierzą, że mój maż w końcu coś upolował.

Początkujący myśliwy przed swoim pierwszym polowaniem pyta gajowego:
– Dlaczego nasi naganiacze się spóźniają?
– Żegnają się ze swoimi rodzinami!

Myśliwy mówi do drugiego myśliwego:
– Ja do zajęcy strzelam z czterystu metrów!
– Eee, tam. Z takiej odległości nie można trafić.
– Przecież nie mówię: „trafiam”, tylko „strzelam”.

Dwóch myśliwych poluje na kaczki. Jeden z nich strzela, po chwili kaczka z hałasem spada na ziemię.
– Piękny strzał! – mówi drugi.
– Ale całkiem niepotrzebny. Upadając na ziemię z tej wysokości kaczka i tak by się zabiła.

Dowcipy o myśliwych: (c) Kawały i żarty w DobryHumor.pl

Zobacz też:
> Dowcipy o budowie
> Kawały o burzy

taras jak dbać o deskę tarasową

Jak dbać o deskę tarasową, aby służyła przez wiele lat

Kasia Katarzyna

Kawały o Kasi. Czy Kasie mają poczucie humoru?