Paryżanie i Paryż na wesoło. Zabawne anegdoty na temat stolicy Francji i jej mieszkańców. Śmieszne żarty i dowcipy o Paryżu – paryski humor
Dowcipy na tej stronie:
Rozmowa przy piwie
Trzech facetów pije w barze piwo i dla zabicia nudy wymyślili, że każdy z nich porówna piczkę swojej żony do jakiegoś miasta. Pierwszy mówi:
– Moja ma jak Paryż.
– Dlaczego jak Paryż? – pytają pozostali.
– Bo jest romantyczna i zawsze chce mi się tam wracać.
– Moja ma jak Londyn – mówi drugi.
– Jak Londyn? Dlaczego?
– Jest taka tajemnicza i zawsze mokra.
– A moja ma jak Pcim – mówi trzeci.
– Jak co? Dlaczego?
– Dziura. Zwyczajna dziura.
Obcokrajowcy w Paryżu
– Co mówią: Włoch, Japończyk i Polak, gdy znajdą się w Paryżu?
• Gdy pod wieżą Eiffla stanie Włoch , to mówi: „Bellissima! Ale my za to mamy wieżę w Pizzie!”.
• Gdy pod wieżą stanie Japończyk, to mówi: „My zrobilibyśmy sto razy większą, do tego z plastiku!”.
• Polak, gdy stanie pod wieżą Eiffla, to popatrzy w górę i powie: „O, k…a! Ale wysoka!”.
Bocian w Paryżu
Do sklepu w Paryżu wchodzi bocian i pyta:
– Ile u pan kosztuje kilogram żabich udek?
– 10 euro.
– Aż tyle?! W gazecie czytałem, że żabie udka potaniały.
– Możliwe, ale ja gazet nie czytam.
Polak na Placu Pigalle
Pewien Polak będąc w Paryżu, wybrał się do domu schadzek na Placu Pigalle. Wychodząc stamtąd zdziwił się, gdyż nie zażądano od niego zapłaty, a nawet mu zapłacono. Następnego dnia gdy tu przyszedł, wyjściu kazano mu zapłacić 100 euro.
– Dlaczego płacić? Wczoraj, jak byłem tutaj, to dopłacono mi 50 euro!
– Wczoraj to zupełnie co innego; kręcili tu film
W paryskiej restauracji
W restauracji w Paryżu:
– Kelner, co jest specjalnością tego zakładu?
– Ślimaki.
– Ach, faktycznie. Wczoraj jeden taki mnie tu obsługiwał.

Paryski antykwariat
Właściciel antykwariatu w Paryżu postanowił przyjąć do pracy pomocnika. Gdy zjawił się pierwszy chętny, antykwariusz podniósł z podłogi jakiś patyk i zapytał:
– Co to jest?
– Szczotka do zębów markizy Pompadour!
– Świetnie! – kiwnął głową antykwariusz. – Od jutra zaczynasz u mnie pracę!
Kelner z Paryża
Rene wybrał się do jednej z paryskich restauracji, w której był szyld: „Zamów co chcesz! Rachunek zapłacą twoje prawnuki!”
Rene zamówił żabie udka z truflami, gęsie wątróbki, ślimaki w sosie i kilka butelek szampana. Jakież było jego zdziwienie, gdy kelner wraz z deserem przyniósł mu rachunek na cztery tysiące euro. Zdenerwowany Rene pyta:
– Przecież za to jedzenie mają zapłacić moje prawnuki!
– To prawda. Ale pan dzisiaj płaci rachunek za obiad pańskiego pradziadka.
Dowcipy o Paryżu: Pytanie do Jasia
– Jasiu, czy byłbyś zadowolony, gdybyś mieszkał w Paryżu?
– Nie.
– Dlaczego?
– Bo nie znam francuskiego.
Turystka i Luwr
Paryż. Amerykańska turystka zaczepia mężczyznę wyglądającego na Francuza.
– Mógłby mi pan powiedzieć, jak się dojdę do Luwru?
– Madamme, Luwr tyle lat stał, to kwadrans może poczekać. Zapraszam do mnie, o mam obok przytulną garsonierę. Przyrządzę coś pysznego, napijemy się wina, posłuchamy muzyki i narysuję pani plan.
– Tylko nie to! Dziś już dwa razy dostałam taki plan i dwa razy mnie wydupczyli.
Wieża Eiffla
Po przyjeździe do Paryża, Fąfara pyta małego chłopca:
– Gdzie tu jest ta słynna Wieża Eiffla?
– Pójdzie pan tą ulicą prostą, przejdzie mostem przez Sekwanę, sto metrów dalej jest parking, potem na lewo kiosk z pamiątkami, a ta kupa żelastwa nad nim – to właśnie jest wieża Eiffla.
Dowcipy o Paryżu: (c) Kawały w DobryHumor.pl
Zobacz też:
> Dowcipy o szamponach
> Kawały o cyrku i cyrkowcach


