Zabawne kawały motoryzacyjne – dowcipne żarty o kierowcach. Śmieszne dowcipy o samochodach. Kierowcy taksówek, egzamin na prawo jazdy, wypadki drogowe, kobieta za kierownicą, mechanicy samochodowi, części samochodowe na wesoło
Dowcipy na tej stronie:
Szalony taksówkarz
Kierowca taksówki, swym samochodem pędzi z dużą prędkością po mieście, kilkukrotnie ocierając się o inne pojazdy. Siedząca z tyłu pasażerka zwraca mu uwagę:
– Mógłby pan jechać nieco ostrożniej? Mam w domu ośmioro małych dzieci.
– I mnie pani mówi, żebym uważał?
Tablice przy drodze
Przy pewnej szosie w Pirenejach stoi tablica z napisem: „Zwolnij. Niebezpieczny zakręt”.
200 metrów dalej, stoją dwie kolejne tablice: „Zwolniłeś? Dziękujemy” oraz „Nie zwolniłeś? Miałeś szczęście.”
Kierowca Franek
Franek wysiada z samochodu i pyta kolegę:
– Jak wygląda pingwin?
– Ma metr wzrostu i jest czarno–biały.
– O cholera! Chyba przejechałem zakonnicę.
Jasio i tablice rejestracyjne samochodu
Jasio wbiega do domu i woła:
– Ale zbieg okoliczności! Przed chwilą widziałem dwóch panów jadących samochodem o identycznych numerach rejestracyjnych jak nasz samochód!
Kierowca i błotnik samochodu
Fiat dogania jadącego z dużą prędkością poloneza. Kierowca fiata woła:
– Błotnik się panu telepie!
– Cooo?
– Błotnik się panu telepie!
– Nic nie słyszę, bo błotnik mi się telepie!

Zepsuty gaźnik w samochodzie
Do pogotowia drogowego dzwoni telefon:
– Czy możecie tu przyjechać? Nawalił mi samochód.
– Co się stało?
– Obawiam się, że woda dostała się do gaźnika.
– Woda z chłodnicy?
– Nie, z jeziora. Aha, nie powiedziałem, że samochód od minuty leży na jego dnie, razem z żoną.
Kierowca i jego samochód
Fąfara opowiada żonie:
– Pojechałem do mechanika, żeby sprawdził gaźnik w samochodzie. Potem pojechałem na drugi koniec miasta, bo tam akurat sprzedają opony. Stamtąd pojechałem na wieś, bo tam mieli tańsze akumulatory. Po drodze zatankowałem benzynę, a gdy wracałem, obluzowała mi się rura wydechowa, więc znów do mechanika, żeby to naprawił. Sama powiedz, czy zdążyłbym zrobić to wszystko jednego dnia, gdybym nie miał swojego samochodu?
Moja żona za kierownicą
Rozmowa dwóch zmotoryzowanych:
– Moja żona jeździ jak piorun.
– Tak szybko?
– Nie, tak często wali w drzewa.
Rodzinny zakup
– Tato, co oznacza słowo kompromis?
– Jasiu, wyjaśnię ci to na przykładzie: mama chciała sobie kupić futro, a ja samochód. Ostatecznie kupiliśmy palto i trzymamy je w garażu.
Najkrótsze motoryzacyjne dowcipy o samochodach
– Co to są mieszane uczucia?
– Gdy teściowa spada twoim samochodem w przepaść.
– Czy jesteś zadowolony ze swojego nowego samochodu?
– Nie bardzo. Zawsze jeden z nas jest w remoncie.
– Ile jest zakrętów na polskich drogach?
– Dwa! W lewo i w prawo.
– Jaki pojazd ma rurę wydechową skierowaną w stronę kierowcy?
– Furmanka.
– Które koło samochodu najmniej zużywa się podczas jazdy?
– Zapasowe.
Dowcipy o samochodach: (c) Kawały w DobryHumor.pl
Zobacz też:
> Dowcipy o sportowcach
> Kawały erotyczne


