wariaci dowcipy o wariatach kawały wariat
wariaci dowcipy o wariatach kawały wariat
w

Najbardziej zakręcone dowcipy o wariatach

Dowcipy o wariatach mogą być totalnie odjechane, pełne absurdów i komicznych akcji – bez żadnych skojarzeń z prawdziwą psychiatrią. Wyobraź sobie ekipę wiecznie zakręconych bohaterów, którzy wymyślają tak szalone pomysły, że nawet fizyk kwantowy by się zadławił kawą. Ten wstęp to zaproszenie do kawałów, gdzie logika robi sobie przerwę, a kreatywne szaleństwo rządzi sceną. Zanurzmy się w tę zakręconą zabawę!

Wariat w autobusie

Do autobusu wsiada wariat i jeden po drugim kasuje pięć biletów. Stojący obok facet pyta:
– Po co pan kasuje aż pięć biletów?
– Jeden kasuję – bo muszę. Drugi – na wypadek, jeśli zgubię ten pierwszy. Trzeci – na wszelki wypadek gdybym zgubił drugi. Czwarty – jeśli bym zgubił ten trzeci, a piąty – gdybym zgubił czwarty.
– Rozumiem – mówi facet, a po chwili pyta: – A gdyby pan zgubił również piąty bilet i przyczepił się kontroler?
– Aaa, wtedy pokażę mu miesięczny!

Wariaci udają bociany

Dwaj wariaci udający bociany siedzą w gnieździe na słupie. Nagle jeden mówi:
– Popatrz, idzie jakiś facet… Popatrz, dwóch następnych!
– Widocznie też mają tu niedaleko swoje gniazda.

Japońscy wariaci

Dwaj japońscy wariaci idą przez las. Są bardzo posiniaczeni i zmęczeni. Jeden mówi:
– Dlaczego nie udaje nam się upolować i zjeść nawet małego dzika?
Na to drugi:
– Albo te dziki są za duże, albo te nasze pałeczki są za małe.

Dowcipy o wariatach: fałszowanie pieniędzy

Wariat wpadł na pomysł fałszowania pieniędzy. Po kilku dniach z dumą pokazuje psychiatrze wynik swojej pracy. Ten przez chwilę ogląda podrobiony banknot.
– No tak… Ale przecież nie ma banknotów o nominale 70 złotych.
– Nie szkodzi! Zaraz rozmienię je w sklepie na dwa banknoty po 35.

Już nie wariat

Psychiatra do pacjenta:
– Jest pan już zupełnie zdrów. Może pan spokojnie wracać do domu.
– Jaka szkoda! Przez rok byłem Napoleonem, a teraz znów jestem nikim.

Wariaci na pustyni

Idzie dwóch wariatów przez pustynię. Jeden niesie budkę telefoniczną, a drugi – kawałek szyny kolejowej. Spotyka ich Arab jadący na wielbłądzie.
– Po co to dźwigacie?
– Jak będzie deszcz – mówi pierwszy – to wejdę do budki i nie zmoknę!
– A ty? – Arab zwraca się do drugiego.
– Jak będzie mnie gonił lew, to rzucę szynę i będzie mi lżej uciekać!

Wariat i słoń

Ulicą biegnie wariat i woła:
– Peeng… peeng… peeng!
– Co pan robi? – pyta jeden z przechodniów.
– Strzelam do słonia!
– Tu nie ma żadnego słonia!
– Co z tego? Przecież i tak nie mam strzelby!!!

Wariat na rybach

Do wariata siedzącego nad rzeką i trzymającego w ręku wędkę bez żyłki pochodzi zaciekawiony facet.
– Co pan robi?
– Łowię pimpurdany.
– Pimpurdany? A co to takiego?
– Nie wiem, jeszcze żadnego nie złowiłem.

Dowcipy o wariatach: Sen

Wariat pyta drugiego wariata:
– Czemu jesteś taki smutny?
– Śniło mi się, że znalazłem butelkę szampana. Ale ponieważ szampan najlepszy jest na zimno, wstawiłem butelkę do lodówki i zanim go wypiłem, obudziłem się.
– Oj głupi, głupi! Trzeba go było pić od razu!

Wariaci w samolocie

Samolotem pasażerski leci psychiatra i grupa wariatów. Nagle w samolocie zepsuł się jeden z silników! Samolot zaczyna tracić na wysokości. Wszyscy kurczowo trzymają się skrzydeł spadającego samolotu. Nagle któryś z wariatów woła:
– Niech któryś się puści! Wtedy inni się uratują!
– Ja to zrobię! – mówi psychiatra.
– Brawo! – krzyknęli wariaci i zaczęli klaskać.

Dowcipy o wariatach: (c) Kawały Dobry Humor.pl

Zobacz też:
> Kawały o wakacjach
> Dowcipy o aptece

pies dowcipy o psach kawały psy humor

Najgłośniej szczekające dowcipy o psach

eventy Kraków Małopolska atrakcje karykatury

Atrakcje na event w Małopolsce: karykaturzysta