Kategorie
Dowcipy

Dowcipy o wędkarzach i ich żonach

Kawały wędkarskie – wędkarze, wędki, łowienie ryb na wesoło. Żarty i dowcipy o wędkarzach oraz ich żonach

Żyłka do wędki

Wędkarz kupił dziesięć szpulek żyłki. Żona go pyta:
– Po co ci tyle żyłki, skoro masz tylko dwa kołowrotki?
– A czy ja się ciebie pytam, po co kupujesz tyle staników?

Obfity połów

Nad brzegiem jeziora stoi wędkarz i łowi ryby. Obok siedzi jego żona. On zarzuca wędkę i po chwili wyławia buta. Zarzuca ponownie i wyciąga czajnik. Zaraz potem łowi radio, zaraz potem krzesło. Żona przestraszona:
– Maarian, tam chyba ktoś mieszka!

Wędkarski sposób na żonę

Spotyka się dwóch kolegów.
– Dlaczego nie chodzisz już na ryby?
– Żona mi nie pozwala.
– Spróbuj zrobić tak, jak ja. W piątek przygotowuję sprzęt wędkarski i chowam go w piwnicy. W sobotę rano kiedy wstaję z łóżka, odkrywam kołdrę i patrzę na cielsko mojej żony, i mówię:
– I to ma być moja żona? Taki hipopotam?!
Zaczyna się awantura, ona wygania mnie z domu, a ja zabieram sprzęt z piwnicy i idę nad rzekę! Mówię ci, spróbuj mojej metody!
Drugi kolega posłuchał rady. Wstaje rano w sobotę, odkrywa kołdrę pod którą śpi naga małżonka i mówi:
– Ech… Ryby mogą poczekać!

Przyjemny weekend

Żona mówi do męża–wędkarza:
– Kochanie, najbliższy weekend powinniśmy jakoś przyjemnie spędzić.
– W takim razie ja pojadę na ryby, a ty wybierz się z dziećmi do swojej mamy.

Wywiad z żoną wędkarza

Dziennikarz przeprowadza wywiad z żoną wędkarza.
– Jak pani sądzi: wędkarstwo to sport, czy raczej sztuka?
– Kiedy mój mąż łowi ryby, jest to na pewno sport.
Ale gdy o tym opowiada, to jest prawdziwa sztuka.

wędkarze dowcipy o wędkarzach humor wędkarski ryby łowienie ryb
Zabawne dowcipy o wędkarzach – humor wędkarski

Blondynki i wędkowanie

Dwie blondynki – żony wędkarzy, postanowiły spróbować swych sił w łowieniu ryb. Wzięły wędki swoich mężów i poszły nad jezioro.
Już po chwili wyławiają mała płotkę, która miota się na żyłce.
– Mam! Ale jak ją teraz zabić?
– Czy ja wiem? Może ją utopić?

Brudna woda i ryby

Żona mówi do łowiącego ryby wędkarza:
– Woda w tym jeziorze jest tak brudna i aż dziw bierze, że ryby tu w ogóle żyją. A ty łowisz ryby jedna za drugą.
– Bo dla nich to jedyna możliwość, żeby się stąd wydostać.

Brzydka żona wędkarza

Spotykają się dwaj wędkarze.
– Widziałem cię któregoś dnia z twoją nową żoną. Prawdę mówiąc, nie jest zbyt piękna.
– Piękna może i nie jest, ale żebyś ty wiedział, jakie w ogródku ma robaki!

Szlaban na ryby

Spotykają się dwaj wędkarze.
– Co u ciebie nowego, Tadzik?
– Żona mi nie pozwala jeździć na ryby.
– Nie o to pytam, pytałem: co nowego?

Mąż poszedł na ryby

– Sąsiadko, gdzie pani mąż?
– Poszedł na ryby.
– A czy on kiedyś coś złowił i przyniósł do domu?
– Raz przyniósł dwa buty. Ale tylko lewe, bo prawe tamtego dnia nie chciały brać.

Tragedia na rybach

Rozmawiają dwie koleżanki:
– Już nigdy nie pójdę z mężem na ryby.
– Co się stało?
– Początek był fatalny. Za głośno rozmawiałam, nie umiałam założyć przynęty, za wcześnie podcięłam rybę…
– Co było potem?
– Tragedia! Złowiłam trzy razy tyle ryb, co on.

Dowcipy o wędkarzach: (c) DobryHumor.pl

Zobacz też:
> Dowcipy o wężach
> Kawały o złotej rybce